Noble Braveheart FCI
527228

Twoje IP: 54.81.178.153
2017-10-22 17:05:23

Żywienie

Obecnie na rynku jest dostępnych mnóstwo karm dla psów, zarówno suchych jak i w puszkach. Jest wiele teorii na temat karmienia zwierząt domowych. Jedni wolą suchą karmę, inni urozmaicają ją dodatkami, jeszcze inni wszystko przygotowują sami obliczając składniki odżywcze i kalorie, a niektórzy uważają, że najlepsza jest modna dieta BARF. Tak naprawdę ważne jest, żeby pies był zdrowy, jadł z apetytem i dobrze się rozwijał. Wybór diety zależy od uznania właściciela i nie ma sensu narzucać mu własnego zdania. Jednak nie należy eksperymentować, szczególnie w okresie rozwoju szczeniąt.

Co do suplementacji nie należy przesadzać. Właściwie dobra karma odpowiednio dobrana do rasy lub wielkości i wieku psa zawiera wszystko, czego pies potrzebuje. Jeśli jednak liże lub obgryza ściany, to może potrzebować więcej wapnia. Można kupić preparat samodzielnie lub poprosić swojego weta o radę. Są też karmy produkowane specjalnie dla danej rasy i wieku psa (ale są dość drogie), więc jeśli nas na nie stać, to czemu nie? Szczególnie, że taki mały piesek specjalnie duże nie je...

Jeśli wprowadzamy nowy pokarm nigdy nie róbmy tego od razu (biegunka gwarantowana). Trzeba  stopniowo dodawać nowej karmy do tej wcześniejszej rozkładając całą"operację" na 4 dni. Pierwszego dnia domieszać 1/4 nowej karmy, drugiego 1/2, trzeciego 3/4 i dopiero na 4-ty dzień przejść na nową. Należy przy tym obserwować kupki psiaka (nie powinny być luźniejsze niż zwykle). Jeśli pies zaczyna się drapać lub wygryzać łapy, może to oznaczać alergię na nową karmę i lepiej szybko wrócić do tej poprzedniej.

Wodę podajemy wyłącznie przegotowana i odstaną. Może być też butelkowana, ale nie mineralna. Może być też taka przefiltrowana. Ważne,żeby nie było w niej kamienia (ich nerki są naprawdę maleńkie i mogą nabawić się kamicy) i chloru. Powinna być zawsze dostępna i świeża. Mleko krowie może wywołać biegunkę, kozie jest dobrze przyswajane.

Kiedy przywozimy do domu szczeniaka, najlepiej pozostać przynajmniej na parę tygodni przy metodzie żywienia, do której przywykł. Szczenię karmimy 3-4 razy dziennie do ok. 6 m-ca (później 2 razy dziennie). Zalewamy porcję karmy bardzo ciepłą przegotowaną wodą, czekamy kilka minut, żeby trochę przestygła i spęczniała (szczenię lubi jeszcze ciepłe jedzonko). Obok miski z karmą zawsze musi być miska z wodą. Później do tak namoczonej karmy można dodać trochę rozdrobnionego mięsa z gotowanego kurczaka, rozdrobnionej widelcem gotowanej marchewki (np. z domowego rosołku), trochę ugotowanego na miękko ryżu, makaronu (trzeba go rozgnieść), białego serka (też trzeba go rozgnieść). Pieski bardzo lubią karmę podlaną rosołem. Szczególnie pieski niejadki muszą mieć smaczne jedzenie, bo jeść muszą żeby dobrze się rozwijały (starsze wybredne psy lepiej lekko przegłodzić-nic im nie będzie). Przestrzegam przed rozpuszczeniem psiaka (dodajemy przysmaki do karmy a nie odwrotnie), bo potem będzie chciał samo mięsko, a to wcale nie jest dla niego najlepsze.

Po miesiącu można zrezygnować z namaczania karmy i podawać suchą, jednak nigdy nie wolno zapominać o misce ze świeżą wodą. Moje psiaki czasem jedzą na sucho a czasem na mokro. A czasem pół na pół (jak wolą). Nigdy nie wyrzucam resztek mięska przyklejonych go porcji rosołowych po ugotowaniu rosołu. Obieram wszystko dokałanie jak przestygnie i mieszam z karmą - miło patrzeć jak jedzą ze smakiem. Do tego rozdrobnione gotowane jarzyny, ale bez cebuli. Cebula, czosnek i czekolada są bardzo niezdrowe dla psów. Jeśli chodzi o ziemniaki to na pewno nie podajemy ich w kawałkach. Mogą ewentualnie dostać trochę pure z obiadu (z masełkiem). Nie należy dawać psom ciemnego pieczywa, natomiast białą bułkę mogą zjeść.

Moje psy uwielbiają owoce. Arbuza wygryzają jak człowiek, jedzą kawałki jabłek i gruszek, nie gardzą też ogryzkiem. Jak ktoś z domowników obiera banana ma od razu wokół siebie gromadkę psiaków. 

Pamiętajmy, żeby psa nadmiernie nie utuczyć. O ile szczenię, szczególnie buldożków i bostonków powinno mieć zaokrąglony brzuszek, to otyłość dorosłego psa może doprowadzić do wielu chorób (zupełnie jak u ludzi). Dobrym sprawdzianem jest "test żeberek". Przy krótkiej sierści bostonków i buldożków nie powinny być widoczne, ale lekko wyczuwalne. U buldożków brzuszek nie może być nadmiernie "podkasany". Trzeba zwrócić uwagę, żeby nadmiernie nie przytyły (szczególnie te kastrowane lub sterylizowane). 

Ile podawać karmy? Na opakowaniu zawsze jest opisana dawka zależnie od wagi i wieku psa. Dawka jest porcją dzienną, więc należy ją podzielić na ilość posiłków podawanych w ciągu dnia. Jednak nie można stosować tych dawek bezkrytycznie (często są zawyżone). Psy mają różny metabolizm i aktywność, więc zawsze dopasowujemy ilość jedzenia do potrzeb konkretnego psa. Pamiętajmy, żeby pomniejszyć ilość dobowej dawki jedzenia o przekąski i smaczki treniNGOWE.